









































Wczasy i wycieczki do Pattaya pojawiły się ostatnio w ofercie polskich biur podróży (ciekawe jak mężowie będą się tłumaczyć swoim żonom z takich tripów;) ale ceny nie należą do zachęcających – 2 tygodniowy pobyt dla jednej osoby to kwestia conajmniej 5000 złotych. Bez wliczonych ‘dodatkowych’ atrakcji. Dlatego równie dobrze, a nawet lepiej jest zorganizować sobie wyjazd samemu. Przelot na trasie Berlin – Bangkok to kwestia minimum 1800 złotych (niewygodny przelot linią LTU), dojazd do Pattaya to grosze a wynajem pokoju w hotelu – bezproblemowy (od 35 zł poza sezonem, do 70 zł i wyżej w sezonie – w zależności od poziomu danego hotelu).


Wszystkie informacje na podstawie różnych źródeł z Internetu.
źrodło: blog religijny
Wypowiedzi założyciela dobroczynnej Wspólnoty Spotkanie, prowadzącej ośrodki odwykowe dla młodych narkomanów, przytacza “La Repubblica”.
Były 81-letni ksiądz, który sam prosił papieża o zwolnienie ze stanu kapłańskiego, by móc bronić się w sądzie przed zarzutami, dzień po ogłoszeniu tej decyzji podczas spotkania w siedzibie wspólnoty w miejscowości Amelia koło Terni mówił o zakończonym właśnie pobycie w Ameryce Łacińskiej: “Widziałem piekło. Pięcioletnie dzieci, umierające na AIDS, dziesięciolatków, którzy mnie pytali: co ze mną będzie”. – Piekło nie istnieje gdzieś tam na tamtym świecie; istnieje tutaj, na tej ziemi. Powinni to zrozumieć ci, którzy są w pałacach, w Watykanie, gdzie jest najlepszy z możliwych raj bogatych i możnych – mówił były ksiądz swym zwolennikom.
- Odrzucam ideę Watykanu jako centrum religijnego: to centrum polityczne, nieraz dwuznaczne i prowadzące na manowce – dodał.
Jego zdaniem “należy powrócić do Chrystusa”, a nie do “cezaropapizmu”. – Doszliśmy do punktu, w którym więcej mówimy o papieżu niż o Chrystusie – podkreślił.
Relacjonując spotkanie “La Repubblica” informuje o entuzjazmie podopiecznych założyciela Wspólnoty i pisze, że traktują go oni jako swego wybawcę i ojca. Gazeta dodaje, że Gelmini nie wykluczył zaangażowania się w politykę.
Dochodzenie w sprawie księdza Gelminiego prokuratura w Terni wszczęła ponad rok temu na podstawie zeznań dziewięciorga jego byłych podopiecznych, którzy przebywali w ośrodku w Amelii. On sam od początku twierdził, że jest niewinny i odrzucał wszelkie oskarżenia.
W najbliższych tygodniach prokuratura podejmie decyzję, czy postawi zarzuty założycielowi znanej wspólnoty katolickiej, który od lat cieszył się ogromnym autorytetem we Włoszech i utrzymywał zawsze przyjacielskie kontakty z wieloma włoskimi politykami. Jednym ze sponsorów jego wspólnoty był były premier Silvio Berlusconi.