Just another Lesiuk’s blog

Just another WordPress.com weblog

Wszyscy są równi wobec prawa. Ksiądz też marzec 29, 2008

Zaszufladkowany do: religie — lesiuk @ 7:16 pm

Prokurator: Przesłuchuję kogoś, kto popełnił czyn karalny, bywa że odrażający. Ksiądz Piotr T. z Dębnicy k. Człuchowa molestował seksualnie ministrantów, podawał im narkotyki i rozpijał. W ub. czwartek słupski sąd prawomocnie orzekł winę kapłana i skazał go na cztery lata więzienia i czteroletni zakaz kontaktowania się z ofiarami.

Bp Stanisław Stefanek, w reportażu, który “Gazeta” opublikowała w poniedziałek, stwierdził: – Ja nie wierzę, że prokuratura czy policja są w stanie dojść pełni prawdy. To my, ludzie Kościoła, szanujemy dobre imię człowieka. I jakoś nam się to udaje, od wieków.W ten sposób hierarcha tłumaczył, dlaczego nie wysłuchał chłopców obwiniających szczecińskiego duchownego, księdza Andrzeja, o to, że wykorzystywał ich seksualnie.Czy prokuratura istotnie sobie nie radzi? Prokuratury podległe Prokuraturze Apelacyjnej w Gdańsku w ostatnim czasie zakończyły aktami oskarżenia dwie sprawy związane ze skandalami obyczajowymi w Kościele. Ksiądz Piotr T. z Dębnicy k. Człuchowa molestował seksualnie ministrantów, podawał im narkotyki i rozpijał. W ub. czwartek słupski sąd prawomocnie orzekł winę kapłana i skazał go na cztery lata więzienia i czteroletni zakaz kontaktowania się z ofiarami. W parafii św. Katarzyny w Starogardzie Gdańskim w latach 1996-2006 ofiarami pedofilów padło 13 ministrantów. Oskarżeni to 60-letni kościelny Waldemar G. i przełożony grupy ministrantów 26-letni Tomasz J. Pierwszy został już prawomocnie skazany na siedem lat pozbawienia wolności, proces drugiego ma się zakończyć w najbliższych miesiącach.Roman Daszczyński, Paweł Wiejas: Prowadzi pan sprawę o pedofilię. Przesłuchuje pan księdza…

Ireneusz Tomaszewski, szef Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku: Kodeks karny nie przewiduje możliwości różnicowania – ze względu na jakieś cechy – sprawców przestępstw tak zwanych powszechnych, do których należy większość występków przeciwko wolności seksualnej i obyczajności. Ja przesłuchuję nie księdza, nie hydraulika czy dziennikarza. Przede mną stoi człowiek podejrzany o przestępstwo. Bo prawo jest równe dla wszystkich i nie wartościuje nikogo ze względu na kolor skóry, wyznanie, pozycję społeczną. Przesłuchuję kogoś, kto popełnił czyn karalny, bywa że odrażający.

Taki jak wykorzystywanie seksualne dzieci i młodzieży?

- Tak, ta kategoria przestępstw budzi w każdym odrazę. Zawsze tak jest, gdy dochodzi do krzywdzenia dzieci. Wiem, że od wymiaru sprawiedliwości oczekuje się wtedy najsurowszej kary dla sprawcy. Tymczasem takie postępowania są bardzo trudne do prowadzenia. To dlatego, że przeważnie mamy słowo przeciwko słowu. Materialnymi dowodami w tego typu sprawach dysponujemy najczęściej tylko wtedy, gdy dochodzi do szybkiego poinformowania prokuratury i policji o tym, że doszło do przestępstwa na tle seksualnym.

Trop musi być więc świeży, żeby postępowanie zakończyć oskarżeniem, a później skazaniem sprawcy?

- Im mniej czasu upłynęło, tym oczywiście lepiej. Możemy działać wtedy szybko i efektywniej. Łatwiej odtworzyć okoliczności przestępstwa, bo ofiara pamięta więcej szczegółów. Wtedy też najsilniejsze są jej emocje i chęć oczyszczenia się z tego, co zaszło, bo ofiary przestępstw na tle seksualnym czują się “brudne”. Po latach, choć w wielu przypadkach nadal odczuwają ból, to jednak uczą się jakoś z nim żyć, a chęć dochodzenia sprawiedliwości w nich słabnie. Ale nawet wtedy, jeśli zdecydowałyby się powiadomić, że padły ofiarą wykorzystania seksualnego nie jest za późno.

Prokuratura radzi sobie ze ściganiem pedofilów?

- Mamy odpowiednie narzędzia, żeby być skutecznymi. Obawy pokrzywdzonych, że powiadomienie prokuratury sprawi, że “wszyscy będą wiedzieć, przez co przeszedłem”, są nieuzasadnione. Współpracujemy z psychologami, utajnienie personaliów ofiar to nasz ustawowy obowiązek. Podobnie jest już potem, gdy akt oskarżenia trafia do sądu. Bo tutaj celem nadrzędnym powinno być dobro ofiary. Ona jest podmiotem, ona musi poczuć satysfakcję z ukarania sprawcy. To ułatwia powrót do zdrowia, bo cierpienie psychiczne ofiar pedofilii może trwać przez całe życie. Najlepiej, gdyby wyrządzona krzywda została naprawiona. Polski wymiar sprawiedliwości od dawna ewoluuje w takim kierunku, choć do zrobienia jeszcze sporo zostało.

Który etap prowadzenia “spraw seksualnych” jest najtrudniejszy?

- Najważniejsze jest, by sama ofiara przełamała się i zaczęła mówić, to musi być jej własna, przemyślana decyzja. Inaczej nic z tego nie będzie. To ona musi konsekwentnie dążyć do rozstrzygnięcia. Wiem, że gdy człowiek jest wewnętrznie rozdarty, to trudno o tę konsekwencję, ale inaczej się nie da. Widziałem już bardzo mocne akty oskarżenia, które pogrzebane zostały na sali sądowej. To dlatego, że ofiara nagle uznawała, że nie może przeżywać wszystkiego od nowa. Wycofywała się.

Czy niepowiadomienie o tym, że ktoś popełnił przestępstwo na tle seksualnym, jest karalne?

- Prokuratura z urzędu ściga tylko za czyny popełnione wobec osób poniżej 15. roku życia. Pozostałe są ścigane dopiero po złożeniu zawiadomienia oraz stosownego wniosku o ściganie.

Jeśli wpływowa osoba, powszechnie szanowana mówi do potencjalnej ofiary: “nie idź z tym do prokuratury”, to popełnia przestępstwo?

- Nie ma przestępstwa, chyba że posłużono się jako argumentem groźbą karalną. Takie nakłanianie ma oczywiście swój wymiar moralny. Im wyższa pozycja społeczna i świadomość, tym ta moralna odpowiedzialność w moim przekonaniu jest wyższa. Uważam, że nie powinno się milczeć, gdy wiemy o krzywdzie innych. W przypadku pedofilii jest jeszcze tak, że milcząc, krzywdzimy samego pedofila.

Jakoś trudno zdobyć się na współczucie.

- Pedofil powinien zostać poddany terapii, czego z własnej woli raczej nie zrobi. Informując o nim policję i prokuraturę, jesteśmy w stanie zapobiec wielu nieszczęściom. Przerażające są sprawy, gdy matka po latach zeznaje, że jej córka była wykorzystywana przez brata, ojca, kuzyna. A ona milczała, bo uważała, że tylko pogłębi już wyrządzone krzywdy. Nieprawda. Mogła zapobiec kolejnym. Tak się dzieje w różnych środowiskach.

Źródło: Gazeta Wyborcza
 

“Nie zasłużył na katolicki pochówek” marzec 29, 2008

Zaszufladkowany do: religie — lesiuk @ 7:15 pm
Ksiądz nie chciał pochować tragicznie zmarłego w wypadku mężczyzny z Brzeźna koło Konina. – Nie zasłużył na katolicki pochówek – powiedział. Rodzina pożegnała zmarłego w przycmentarnej kaplicy.

- On całe życie nie chodził do kościoła, nie interesowały go msze, za życia nie były mu potrzebne – tłumaczy swoją decyzję ksiądz. Narzeczona zmarłego, Agnieszka Trochimiak nie chce pogodzić się z decyzją księdza. – Przecież on reprezentuje Boga, powinien nam pomóc – mówi. Jeszcze w tym roku chcieli wziąć ze zmarłym ślub. – Nie umiem powiedzieć dzieciom, że nie pójdziemy się pomodlić za niego do kościoła – dodaje.

-To był normalny człowiek, pracował, miał dzieci – podkreśla siostra mężczyzny, Agnieszka Matyjasik.

Krewni mężczyzny próbowali interweniować u dziekana i wikariusza biskupiego. Bezskutecznie.

“Nikt nie ma prawa go osądzać”

W końcu proboszcz zgodził się na częściową ceremonię. W kościele odbyła się msza w intencji zmarłego, jednak rodzinie nie pozwolono wnieść do środka trumny z ciałem.

Mszę w imieniu proboszcza odprawił wikary.

- Boleję nad tym, że przez tyle lat nie zawarł związku małżeńskiego, że nie miał na kościół czasu – mówił ksiądz podczas pogrzebu. Rodzina natychmiast zareagowała: -Niech ksiądz tak nie mówi! Nie wolno go osądzać! Proszę stąd iść!- krzyczeli.

Ksiądz ceremonii nie dokończył, wyszedł z cmentarza, pozostawiając trumnę nad grobem. Rodzinie nie udało się znaleźć duchownego, który zgodziłby się pochować mężczyznę.

Najbliżsi podjęli decyzję, że pochowają zmarłego bez pomocy księdza. Nie chcą jednak pozostawiać tej sprawy. Zamierzają poskarżyć się do kurii. Na razie jednak po prostu trudno im w to wszystko uwierzyć.

źródło: tvn

 

Cmentarz jak wysypisko marzec 29, 2008

Zaszufladkowany do: religie — lesiuk @ 7:14 pm

Hałda śmieci na cmentarzu parafialnym przy kościele pw. św. Mikołaja przy ul. Dębickiej w Rzeszowie jest wielkości samochodu ciężarowego. – Nie podpiszę umowy na wywóz śmieci – mówi proboszcz parafii.

O tym, że na cmentarzu są tony śmieci: sztucznych kwiatów, plastiku, szklanych zniczy, zaalarmowali straż miejską mieszkańcy ulicy Dębickiej. Strażnicy i inspektorzy z wydziału ochrony środowiska urzędu miejskiego pojawili się na terenie parafii. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że ksiądz proboszcz w niewybredny sposób “pogonił” strażników i inspektorów. – Aż tak źle nie było – łagodzi Józef Wisz, komendant rzeszowskiej straży, która nakazała proboszczowi, by podpisał umowę na wywózkę śmieci. Każdy administrator posesji ma taki obowiązek.Ksiądz: Śmieci były, są i będą. To mój teren

Ksiądz proboszcz ma jednak swoje zdanie: – Nie będę podpisywał żadnej umowy. Śmieci na cmentarzu zawsze były, są i będą.

Nie przekonują go argumenty, że śmieci powinny trafiać na wysypisko. – Tam nie będą zakopywane. Co to za różnica, czy są tam czy tu – mówi. Bo dotychczas resztki trafiały do dołów wykopywanych na terenie parafii. – Na własnym terenie mogę zakopywać, co chcę – uważa proboszcz. Nie przekonuje go argument, że nieorganiczne odpadki zanieczyszczą ziemię na wiele lat. Obiecuje jednak, że gdy tylko zrobi się ciepło, śmieci z cmentarza znikną. Jest rozgoryczony. – W naszym domu rekolekcyjnym spotykaliśmy się z prezydentem Ferencem. Namawiałem parafian z Przybyszówki, by głosowali za przyłączeniem do Rzeszowa. Teraz tego żałuję – mówi.

Dlaczego? – pytamy.

- Właśnie dlatego, że np. z powodu śmieci wy tu jesteście i chcecie mnie opisywać – mówi proboszcz.

“Nie stać mnie na to”

Dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska UM Rzeszowa Stanisław Homa nie kryje, że problem z parafią św. Mikołaja spędza urzędnikom sen z powiek. – Sprawa jest poważna, bo wszystkie nieorganiczne śmieci od lat są zakopywane na terenie parafii, a przecież nie byłoby problemu, gdyby oddzielać naturalne kwiaty czy inne rośliny, przygotować kompostownik i tam je wyrzucać, a wszystkie odpadki szklane czy plastikowe wrzucać do specjalnego pojemnika. Administrator posesji ma taki obowiązek. Proboszcz jest jednak nieugięty – mówi.

Proboszcz nie myśli o segregacji śmieci i narzeka, że MPGK żąda od niego potężnych pieniędzy za wywóz śmieci. – Chcieli 30 tys. zł rocznie. To za dużo. Nie stać mnie na to – tłumaczy.

Prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej Juliusz Sieczkowski nie jest w stanie potwierdzić, czy kwota wymieniona przez proboszcza jest realna. – Wywózka metra sześciennego śmieci kosztuje obecnie 47 zł. W przypadku gdy trzeba je zbierać łopatami z ziemi, cena rośnie do 53 zł. Nie wiem, skąd ksiądz wziął kwotę 30 tys., bo my nie liczyliśmy, ile metrów sześciennych śmieci leży na cmentarzu – mówi i dodaje, że ceny zostały proboszczowi przedstawione około dwóch lat temu. Do tej pory parafia nie ma umowy na wywóz śmieci.

Straż miejska: Nie możemy dłużej przymykać oka

- Gdyby była umowa i odpady odbierane systematycznie, nie byłoby takiego problemu. Zresztą parafia nie musi korzystać z naszych usług, bo nie tylko MPGK zbiera odpady. W tamtym rejonie jest konkurencja. Można negocjować warunki umowy. Jestem parafianinem św. Mikołaja, mieszkam nieopodal i jestem w dość niezręcznej sytuacji. Ale przecież prawo obowiązuje wszystkich, nie możemy dla parafii robić wyjątków. Z całym szacunkiem dla księdza proboszcza, ale musimy wszystkich traktować jednakowo – mówi Sieczkowski.

Problem ze śmieciami na cmentarzu przy Dębickiej istnieje już od lat, ale dotąd mieszkańcy przymykali na to oko. Teraz poinformowali straż miejską. – Sprawa nabrzmiała tak bardzo, że nie możemy dłużej przymykać oka. Proboszcz na razie nie został ukarany. Dostał polecenie, by podpisać umowę na wywóz śmieci. Jeżeli tego nie zrobi, skierujemy wniosek do sądu grodzkiego – zapowiada Józef Wisz, komendant straży.

- Umowy nie podpiszę, bo śmieci zawsze tu były i będą. Spróbuję namówić parafian, by zabierali je do domów – kończy proboszcz parafii św. Mikołaja.

Gdy wychodzę z plebanii, ksiądz mówi: – Niech pan o tym nie pisze.

- Dlaczego? – pytam.

- Bo może pan na tym stracić.

Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów
 

Dogmaty: skąd się wzięły? marzec 29, 2008

Zaszufladkowany do: religie — lesiuk @ 7:11 pm

Trzynaście sakramentów, nieomylność papieża jako nowinka i niepokalane poczęcie zatwierdzone większością głosów – oto krótka historia dogmatów kościelnych

Czyściec, niepokalane poczęcie i wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, nieomylność papieża w sprawach wiary – te dogmaty są tak mocno zakorzenione w dzisiejszym nauczaniu Kościoła katolickiego, że traktuje się je jako stały, nienaruszalny element wiary. Ale dzisiejsze zasady katolicyzmu nie zostały zesłane przez Ducha Świętego w postaci jednej zwartej przesyłki. Większość z nich kształtowała się przez ostatnie dwa tysiące lat, a ich ostateczna wersja zależała nie tyle od niebiańskich objawień, ile od czysto pragmatycznego podejścia do tego, co akurat działo się na świecie. Część z tych podstawowych prawd stała się obowiązującym prawem nie więcej niż kilkadziesiąt lat temu.

Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny
Mało który katolik wie, że ten element jego wiary to prawdziwa nowość. Oficjalnie Kościół katolicki uznał to zdarzenie za prawdziwe dopiero 1 listopada 1950 roku. Tego dnia papież Pius XII ogłosił konstytucję apostolską o nieco mylącym tytule „Munificentissimus Deus” (czyli „Najszczodrobliwszy Bóg”), której główną treścią jest stwierdzenie, że „Niepokalana Bogarodzica zawsze Dziewica Maryja po zakończeniu biegu życia ziemskiego została z ciałem i duszą wzięta do niebieskiej chwały”. Dla wątpiących w tę nową prawdę jest też ostrzeżenie, że „gdyby ktoś, nie daj Boże, dobrowolnie odważył się temu, cośmy określili, przeczyć lub o tym powątpiewać, niech wie, że odstąpił zupełnie od wiary boskiej i katolickiej”.

Problem w tym, że owo zabranie w jakieś bliżej nieokreślone miejsce ważącej zapewne dobrych 50 kilogramów kobiety nie pojawia się nigdzie w uznanych przez Kościół pismach. To element tradycji powstałej około III–IV wieku, która była odpowiedzią na dręczące ówczesnych chrześcijan wątpliwości, co też stało się z osobą tak ważną jak matka Jezusa. W apokryfach można spotkać obrazowe przedstawienia zaśnięcia i zniknięcia Maryi, zamiast której apostołowie znaleźli tylko kwiaty.

Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Panny
To kolejna nowość, choć niemal o sto lat starsza od wniebowzięcia. Ten dogmat ogłoszony został 8 grudnia 1854 roku przez Piusa IX. Ta prawda wiary przebijała się z wyjątkowym trudem. Kłopot w tym, że jej istotą jest wykluczenie Maryi z grona zwykłych ludzi i stwierdzenie, że już od chwili poczęcia w łonie swojej matki była kimś wyjątkowym. Pomysł ten powstał w Kościołach wschodnich gdzieś na początku VII wieku, bo wcześniej mówiło się jedynie o tym, że Matka Boska nie grzeszyła za swojego życia. W 1476 roku papież Sykstus IV ustanowił Święto Niepokalanego Poczęcia na 8 grudnia, dając jednak katolikom wybór, czy chcą uznawać tę prawdę, czy nie. Jednak w XV wieku wielu teologów zaczęło się sprzeciwiać pomysłowi nieuzasadnionego wyróżniania jednego jedynego człowieka w dziejach, a protestantyzm całkowicie odrzucił tę koncepcję.

Sprawa powróciła w XIX wieku i Pius IX po konsultacji z biskupami (546 za, 56 przeciw) zdecydował się ogłosić nowy dogmat.

Wieczyste dziewictwo Maryi
To ostatni z problematycznych dogmatów dotyczących Matki Boskiej, zresztą najdawniej rozstrzygnięty. W Ewangelii jest mowa o tym, że Maryja pozostała dziewicą aż do narodzenia Jezusa, jednak później wspomina się o jego rodzeństwie. Budzi to mnóstwo wątpliwości, które współcześnie tłumaczy się różnym rozumieniem greckich słów „adelphai” i „adelphoi” używanych w oryginalnym zapisie Ewangelii. Miałyby one oznaczać nie bezpośrednie rodzeństwo, lecz dalszych krewnych. Jednak w IV wieku Helwidiusz, jeden z ojców Kościoła, twierdził, że chodzi o faktyczne młodsze rodzeństwo Jezusa. Takie pomysły odrzucił święty Hieronim, powołując się na istniejącą już tradycję wiecznego dziewictwa.

Sprawą zajął się poważnie Tomasz z Akwinu w swojej „Summie teologicznej”, podając tam – jak to on – zabawne z dzisiejszego punktu widzenia argumenty przemawiające za wiecznym dziewictwem. Zdaniem Tomasza gdyby Maryja straciła dziewictwo, uwłaczałoby to Chrystusowi (jednorodzony syn Ojca miałby nie być jedynym synem matki), Duchowi Świętemu (łono przez niego nawiedzone miałoby zostać skalane przez męża), Matce Bożej (miałby jej nie wystarczyć taki syn) i Józefowi (odważyłby się sprofanować Maryję). Dodał też od siebie, że Maryja urodziła bezboleśnie i w cudowny sposób bez otwierania łona i naruszenia błony dziewiczej.
Ostatecznie porządek zrobił w 1555 roku Sobór Trydencki, zatwierdzając wieczyste dziewictwo bez wdawania się w detale anatomiczne. Dziś wielu wierzących ostrożnie woli mówić tylko o „duchowym dziewictwie”, unikając w ten sposób niewygodnej dyskusji o fizyczności.

Nieomylność papieża w sprawach wiary
Ciekawa nowinka pochodząca z 1870 roku. Koncepcja nieomylności została ogłoszona dogmatem na Soborze Watykańskim I, który wydał konstytucję dogmatyczną „Pastor aeternus”. Formalizuje ona znaną od średniowiecza metodę ogłaszania prawd wiary ex cathedra.

Nieomylność papieża często jest błędnie rozumiana przez samych katolików. Nie oznacza ona, że jeśli Benedykt XVI powie, że zupa pomidorowa jest paskudna, to staje się to dla katolików prawdą obowiązującą. Dogmat nieomylności dotyczy sytuacji, w której papież wypowiada się oficjalnie na temat zasad wiary i moralności, ogłaszając ex cathedra prawo. W rzeczywistości od ustanowienia dogmatu papieże posłużyli się przywilejem nieomylności tylko jeden raz – właśnie w 1950 roku, kiedy ogłoszony został dogmat o wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny. Wcześniej, jak choćby w przypadku niepokalanego poczęcia, wykorzystywano podobną procedurę, ale wtedy nieomylność nie była oficjalnie obowiązującym prawem.

Siedem sakramentów świętych
Tu pole do sporów od zawsze było ogromne, bo żadne z pism kanonu chrześcijańskiego nie zająknęło się nawet o czymś takim jak sakrament, a już z pewnością nie podało gotowej listy. Już sama definicja sakramentu pochodząca z katechizmu jest niejasna: „Sakramenty są skutecznymi znakami łaski ustanowionymi przez Chrystusa i powierzonymi Kościołowi”. Owo ustanawianie przez Chrystusa w przypadku namaszczenia chorych albo chrztu jest raczej umowne. Namaszczenie opiera się na cytacie z Ewangelii Świętego Marka: „Wyrzucali też wiele złych duchów oraz wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali”, i wzmiance z Listu Świętego Jakuba. A chrztowi poddany został sam Chrystus, zanim rozpoczął nauczanie.
Te niejasności sprawiły, że przez długi czas w Kościele istniało wiele wersji listy sakramentów. W XI wieku mowa była o 12 (dodatkowo namaszczenie na króla, dedykacja kościoła, konsekracja dziewic, poświęcenie zakonnic i obmycie nóg w Wielki Czwartek) lub 13 (jałmużna). Pojawiały się też inne – znak krzyża, święte rany lub woda święcona.

Liczba siedem pojawiła się oficjalnie dopiero w 1208 roku, a potwierdzona została przez sobory lioński II (1274) i florencki (1439). Ostatnie wątpliwości rozwiał Sobór Trydencki (1545–1563), ustanawiając, że sakramentów jest „ani więcej, ani mniej jak siedem”.

Czyściec
To już prawdopodobnie szczyt możliwości wysysania z ewangelicznego palca dziwacznych prawd wiary. Kanon pism nie wspomina nawet o czymś podobnym, jednak dociekliwi badacze dopatrzyli się trzech wzmianek mogących sugerować, że po śmierci nie idzie się od razu do nieba albo do piekła, ale można jeszcze wylądować w niebiańskiej poczekalni. Złośliwcy i jątrzyciele (wśród nich tak wybitni jak Luter) wskazywali co prawda, że jest to zupełnie bezzasadne i służy jedynie wyciąganiu pieniędzy na nabożeństwa za dusze zmarłych. Faktycznie, koronny cytat, na który powołuje się Kościół, pochodzi z Drugiej Księgi Machabejskiej (2Mch 12, 43–45) i brzmi następująco: „Uczyniwszy zaś składkę pomiędzy ludźmi, posłał do Jerozolimy około dwu tysięcy srebrnych drachm, aby złożono ofiarę za grzech. Bardzo pięknie i szlachetnie uczynił, myślał bowiem o zmartwychwstaniu”.

Koncepcja czyśćca rozwinęła się około VI–VII wieku, jednak oficjalnie do zasad wiary wprowadziły ją sobory florencki (1439–1443) i, a jakże, trydencki.

źródło: przekrój 12/2008

 

Mama mi pozwoliła marzec 29, 2008

Zaszufladkowany do: inne — lesiuk @ 3:43 pm

 

Dziecko zmarło, bo rodzice nie poszli do lekarza marzec 29, 2008

Zaszufladkowany do: religie — lesiuk @ 3:39 pm

11-letnia dziewczynka chora na cukrzycę zmarła, bo rodzice modlili się o jej wyzdrowienie zamiast zabrać do lekarza. Teraz rozpaczają po stracie dziecka i zapewniają, że nie są religijnymi maniakami.

Medeline miała 11 lat, poważnie zachorowała miesiąc temu. Miała nudności, wymioty, chudła w oczach. Była bardzo słaba.”Ona była coraz cieńsza i cieńsza, a teraz… nie żyje” – mówi miejscowy szeryf, który nie może zrozumieć, dlaczego rodzice nie próbowali ratować dziewczynki.

Nawet po śmierci dziecka, jej ojciec i matka wciąż wierzyli, że modlitwą ożywią córkę. Klęczeli nad jej ciałem i modlili się o zmartwychwstanie. Ich zdaniem, śmierć dziewczynki była karą, jaka ich spotkała za brak wiary.

Rodzice Medeline nie należeli do żadnej sekty. Sami studiowali biblię. Teraz mogą stanąć przed sądem, ale, prawo stanowe jest po ich stronie, bo dopuszcza leczenie przez modlitwę. To nie pierwsza ofiara tego prawa. W 2003 roku dwuletni chłopiec cierpiący na autyzm zginął, gdy potrząsał nim egzorcysta, modlący się o jego wyleczenie.

źródło: dziennik.pl

 

Religia: egzamin końcowy marzec 29, 2008

Zaszufladkowany do: religie — lesiuk @ 3:31 pm

1. Która z poniższych rzeczy jest najlepszym dowodem na istnienie inteligentnego i kochającego Stworzyciela?

a) Karaibski zachód słońca,

b) Wrzaski młodej foki, rozrywanej na strzępy przez rekina,

c) Pierwszy raz, gdy twoje idealne, nowonarodzone dziecko uśmiecha się do ciebie,

d) Prędkość z jaką wirus Ebola zmienia organy afrykańskiego dziecka w płyn.

2. Głęboko wierząca para Katolików właśnie wróciła z ich piętnastej rocznicy małżeństwa. Nagle mąż pada na ziemie, chwytając się za klatkę piersiową. Jaka jest najlepsza rzecz, jaką może zrobić jego żona?

a) Zadzwonić na 112

b) Umieścić go w swoim samochodzie i pognać do szpitala.

c) Przeprowadzić resuscytację krążeniowo-oddechową

d) Paść na kolana i zacząć modlić się do Boga, by oszczędził życie jej męża.

3. Jesteś osobą testującą różne produkty i często przynosisz pracę do domu. Wczoraj, będąc ubrany w kombinezon ogniodporny (do 3000 stopni), a w rękach masz najnowszy model gaśnicy, zauważasz, że dom twoich sąsiadów stoi w płomieniach. W czasie gdy płomienie szybko się rozprzestrzeniają, ty stoisz i patrzysz, jak noworodek – dziecko sąsiadów – ginie w ogniu. Które z poniższych słów najlepiej oddaje twoje zachowanie?

a) Wszechmocny

b) Wszechwiedzący

c) Nieskończenie miłosierny

d) Tajemniczy

4. Pewnego dnia, gdy biegałeś/łaś po parku, zauważasz szaleńca z rzeźniczym nożem w ręku, który właśnie ma zamiar zaatakować sześcioletnią dziewczynkę. Co powinieneś/powinnaś zrobić?

a) Złapać najbliższy kamień i zaatakować szaleńca

b) Zadzwonić po policję z komórki

c) Krzyknąć “Policja!” i pobiec w stronę szaleńca

d) Spokojnie iść dalej, poniewać nieznane są ścieżki Pana, i to co wydaje się “złe” naszym ograniczonym ludzkim umysłom, może tak naprawdę być częścią większego boskiego planu, który ten stworzył w swej nieskończonej mądrości, więc lepiej nie ingerować.

5. Jesteś wcielonym synem wszechmocnego i nieskończenie miłosiernego Boga, Stwórcy Wszechświata. Jaki byłby dobry sposób, by zaprezentować ludzkości twoją moc i twoje współczucie?

a) Wyleczyć raka, na zawsze.

b) Sprawić, by wszystkie pustynie na Ziemi zaczęły rodzić dostatne plony

c) Zjednoczyć świat wspólnym językiem i położyć kres biedzie

d) Przyzwać garniec wina, a następnie przespacerować się po wodzie

6. Poniewać nie możemy nigdy być pewnymi, czy Bóg istnieje, czy też nie – jest to sprawa “wiary” – lepiej wierzyć, niż nie, ponieważ nie masz nic do stracenia, ale możesz stracić wszystko, jeśli twój brak wiary okaże się błędny. Mając na uwadze fakt, że los twojej nieśmiertelnej duszy zależy od twojego właściwego wyboru, w którego Boga powinieneś/powinnaś wierzyć? (Jeśli chcesz uzyskać dodatkowe punkty, załącz krótki esej, w którym uzasadnisz swój wybór, oraz odpowiesz, czemu odrzuciłeś pozostałe możliwości.)

a) Zeus,

b) Quetzalcoatl,

c) Vishnu,

d) Trójca Święta.

(Uwaga: odpowiedź D zakłada, że urodziłeś/łaś się w 400 roku n.e. lub później, czyli po wynalezieniu Trójcy Świętej.)

7. Jesteś stworzycielem Wszechświata. Twój lud wybrany to plemię wędrowniczych pasterzy, obecnie w niewoli. Ich władca jest raczej uparty. Mając na uwadze fakt, że posiadasz nie tylko nieskończoną moc, ale i nieskończoną miłość, najlepszym sposobem działania byłby:

a) Sprawić, iż władca umarłby na zawał serca,

b) Sprawić, by władcza spadł ze skarpy,

c) Odwiedzić władcę we śnie i przekonać go, by uwolnił twój lud,

d) Zarżnąć wielką liczbę niewinnych dzieci, które nie mają nic wspólnego z polityką władcy.

8. Jesteś odkrywcą wysłanym przez Federację Kosmiczną. Właśnie katalogujesz dwie nowoodkryte planety. WIększość mieszkańców każdej z planet wierzy w pewne bóstwo, jednakże istnieją dwa różne bóstwa. O bóstwie “X” mówie się, że jest nie tylko wszechmocny, wszechwiedzący, nieskończenie miłosierny, ale też, że jest stwórcą wspaniale złożonego i uporządkowanego świat. O bóstwie “Y” mówi się, że jest obojętny, nieobecny, niezainteresowany sprawami planety, a niektórzy mówią nawet, że jest “zły”. Który bóg rządzi którą planetą?

Planeta A:

Planeta A osiągnęła stan zaawansowanej, łagodnej równowagi. Nie ma wirusów i chorób, jest bardzo mało kataklizmów, które – gdy już uderzą – zawsze zabijają tylko złych i grzesznych. Mieszkańcy – i rośliny i zwierzęta – nauczyli się żyć z fotosyntezy, więc nie muszą się zabijać w celu przeżycia. Nie ma chorób genetycznych, wszyscy rodzą się idealni, przygotowani do długiego i produktywnego życia.

Bóstwo X ___

Bóstwo Y ___

Planeta B:

Na planecie B jest wiele przykładów na piękno i porządek, ale jest również często nawiedzana przez kataklizmy: huragany, trzęsienia ziemi, fale tsunami, powodzie, wulkany, burze, wirusy, mordercze choroby, pasożyty, pijawki, szkodliwe insekty, niszczące plony szkodniki oraz wiele innych. Wszystko to doktyka zarówno tych złych, jak i niewinnych. Każde życie na planecie może kontynuować swoją egzystencję tylko poprzez sianie zniszczenia i pożeranie innych form życia. Niektórzy mieszkańcy planety rodzą się ze straszliwymi uszkodzeniami, które często skazują ich na życie w sposób niezwykle ograniczony, krótki czy też bolesny.

Bóstwo X ___

Bóstwo Y ___

9. Jaka jest liczba dzieci, któe urodziły się bez rąk lub nóg, a które zostały cudownie uzdrowione (czyt. ich kończyny zregenerowały się), po wizycie w kaplicy w Lourdes, we Francji?

a) Zbyt wiele, by liczyć,

b) Ponad tysiąc,

c) Kilkanaście tuzinów,

d) Zero, ale tylko dlatego, że ich wiara nie była wystarczająco mocna.

10. Jak wszyscy dobrze wiemy, jest tylko jedna prawdziwa religia. Która z religi jest tą jedyną i prawdziwą, w każdej z poniższych sytuacji:

a) Urodziłeś się w Karnak, 3000 lat p.n.e.,

b) Urodziłeś się w Bombaju, 300 lat p.n.e.,

c) Urodziłeś się w Bagdadzie, w 900 roku n.e.,

d) Urodziłeś się w Meksyku w 1956 roku n.e.

11. Chociaż dopiero zaczynasz grę w golfa, właśnie wykonałeś piękne uderzenie. Piłka poleciała 200 jardów i upadła na trawę tuż koło dołka nr 3. Fragment pola zawiera dziesięć milionów źdźbeł trawy. Szansa, że twoja piłka upadnie akurat na tym źdźble wynosi 1:10 000 000 (jeden do dziesięciu milionów) – zbyt nieprawdopodobne, by stało się to przez przypadek. Jakie jest wyjaśnienie?

a) Wiatr poprowadził piłkę,

b) Twoje mięśnie posłały tam piłkę,

c) Nie ma potrzeby, by to wyjaśniać,

d) Świadomie zaplanowałeś, by twoja piłka wylądowała na właśnie tym źdźble.

12. Które z poniższych wydarzeń jest najbardziej prawdopodobne, I DLACZEGO?

a) Romulus był synem Boga, urodzonym przez ludzką dziewicę,

b) Dionizos zmieniał wodę w wino,

c) Apoloniusz z Tiany wskrześił dziewczynkę ze zmarłych,

d) Jezus Chrystus był synem boga, urodzonym przez ludzką dziewicę, zmieniał wodę w wino i wskrzesił mężczyznę ze zmarłych.

13. Uznając, że tortury są dopuszczalne ze względu na pewne okoliczności, to która sytuacja byłaby najlepszym uzasadnieniem?

a) Twój więzień jest jedyną osobą, która wie gdzie i kiedy nastąpi zamach na papieża,

b) Twój więzień jest jedyną osobą, która wie w którym dokładnie miejscu w Waszyngtonie podłożono bombę atomową,

c) Twój więzień jest jedyną osobą, która wie, gdzie w systemie wodociągów w Londynie podłożono pojemnik z gazem nerwowym,

d) Twój więzień ogłosił, że Ziemia krąży wokół słońca.

14. Wiemy, że Chrześcijaństwo jest prawdziwe, gdyż Ewangeliści, natchnieni przez Boga – który nie moze popełnić błędu – opisali dzieje Chrystusa. Na przykład w pierwszy poranek po Wielkiej Nocy, ci, którzy poszli odwiedzić grób Jezusa, zostali powitani przez:

a) Młodego mężczyznę (Mk, 16:5),

b) Nie, nie, to nie był człowiek, to był ANIOŁ (Mt, 28:2-5),

c) Obaj się mylicie, to było DWÓCH MĘŻCZYZN (Łk, 24:4),

d) Nieprawda! Tam nie było NIKOGO! (J, 20:1-2).

15. Zgodnie z nieomylnym Pismem, Zbawiciel modlił się samotnie w Ogrójcu, podczas gdy trzej uczniowie, którzy mu towarzyszyli, zasnęli. Skąd Ewangeliści wiedzieli, jakimi słowami Jezus się modlił?

a) Jezus zostawił słowa zapisane, pod kamieniem,

b) Słowa zostały nagrane przez starożytny dyktafon,

c) Ewangeliści mieli moce parapsychiczne,

d) Ewangeliści zostali potem zahipnotyzowani, aby przypomnieli sobie słowa modlitwy.

16. Zgodnie ze słowami co najmniej jednego z Ojców Kościoła, jedną z przyjemności zarezerwowanych dla tych, co dostąpią zbawienia, będzie oglądanie agonii tych, którzy zostaną potępieni. Która pora dnia (w Królestwie Niebieskim) byłaby najlepsza dla matki, by mogła ujrzeć agonię jej jedynego syna?

a) Wcześnie rano, żeby uniknąć tłumów,

b) W południe, żeby mogła porównywać wrażenia i dzielić radość z innymi matkami,

c) Późno wieczorem, aby mogła cieszyć się pięknym kontrastem sypiących się iskier.

17. W tradycji Judeo-Chrześcijańskiej, zawsze zwracamy się do Bibli jako do przewodnika. W tym pytaniu twój NASTOLETNI syn wrócił ze studniówki pod wpływem alkoholu. Biblia zaleca abyś:

a) Usiadł/a z nim i porozmawiała “od serca”,

b) Zapisał/a go do AA,

c) Zabrał/a mu internet/samochód/kieszonkowe na miesiąc,

d) Rozbił/a mu głowę kamieniami

18. W tym pytaniu, twój zięć wrócił ze swojego miesiąca miodowego, i informuje cię, że podejrzewa, iż twoja córka nie byłą dziewicą w czasie ich nocy poślubnej. Chcąc podporządkować się świętym zasadom Boga, jak jest to opisane w Biblii, powinieneś/powinnaś:

a) Zapytać, czy on był prawiczkiem, zanim zrobisz cokolwiek innego,

b) Zasugerować, by jej przebaczył,

c) Porozmawiać o tym z córką,

d) Iść poszukać wreszcie tych kamieni.

19. Jesz właśnie lunch w zatłoczonej restauracji typu fast-food. Większość osób to dzieci. Nagle do restauracji wbiega uzbrojony mężczyzna, wrzeszcząc “Nie poddawajcie w wątpliwość mych słów i czynów!”, po czym zasypuje pomieszczenie gradem kul. Dziesięć osób ginie na miejscu, wiele kolejnych jest poważnie ranne, jednak jakimś cudem udało ci się przeżyć. Zużywszy swą amunicję, uzbrojony mężczyzna upada na ziemie. Co powinieneś/powinnaś zrobić?

a) Zadzwonić na policję i czekać na ich przyjazd,

b) Zadzwonić na policję i opuścić restaurację,

c) Zaryzykować śmierć, pytając mężczyznę, czemu to zrobił (choć wyraźnie nakazał, by nikt go o nic nie pytał),

d) Paść na kolana i oddawać cześć i chwałę uzbrojonemu mężczyźnie, dziękując za oszczędzenie twojego życia.

20. Czemu Bóg pokazał swój tył Mojżeszowi, jak jest to opisane w Piśmie (Wj, 33:23)?

a) Bóg wymyślił wszystko, i to było po prostu pierwsze “wypięcie się” na kogoś,

b) Był naprawdę wkurzony, że Mojżesz upuścił tablice,

c) Był podirytowany, gdyż właśnie odkrył, iż jego “wszechmoc” jest bezużyteczna przeciwko wspaniałym rydwanom z żelaza (Sdz 1:19),

d) Mojżesz był zbyt poważny i potrzebował czegoś takiego by się odprężyć.

21. Jezus był Bogiem, a Bóg wie wszystko, włączywszy w to także wszelką medyczną wiedzę, jaką kiedykolwiek człowiek może odkryć. Czemu Jezus obwiniał demony za przypadki epilepsji, które wyleczył?

a) Cierpiał na pomroczność jasną,

b) Aramejskie słowo na “demona” brzmi tak samo jak słowo na “dysfunkcja mózgu”,

c) Nie był specjalistą od neurologii,

d) W Palestynie, w pierwszym wieku n.e., to demony powodowały epilepsję. Przypadłość ta zaczęła być powodowana przez elektrochemiczną aktywność mózgu dopiero od 1850 roku n.e.

22. Dzisiejsza gazeta opisuje ojca, mieszkającego w domu pod miastem, który był tak zezłoszczony nieposłuszeństwem swoich dzieci, że zatargał je do basenu za domem i utopił je, razem z ich pieskiem, kotkiem i chomikiem. Co powinno się zrobić z tym ojcem?

a) Powinien zostać skazany z całą surowością prawa,

b) Powinien zostać wygnany z miasta,

c) Powinien zostać przeprowadzony lincz, żeby oszczędzić pieniądze podatników,

d) Wszyscy okoliczni mieszkańcy powinni zebrać się razem i śpiewać hymny na jego cześć.

23. Dzisiejszy dzień zacząłem od znieważenia mojej matki, publicznie, następnie uderzyłem ojca i brata, a potem siostrę. Następnie zebrałem swoje ubrania i sprzedałem je do second-handu. Za pieniądze kupiłem sobie pistolet maszynowy UZI i 50 sztuk amunicji. Następnie poszedłem do schroniska dla zwierząt i wszczepiłem wszystkie psy substancją, która spowodowała szaleństwo, tak że psy rzuciły się do kanału i utonęły. Byłem już głodny, więc poszedłem do sadu jabłkowego mojego sąsiada i spaliłem wszystkie drzewa, gdyż miałem ochotę na pomarańczę, a tam nie było żadnej. Po drodze do domu wstąpiłem do pobliskiej huty i porozmawiałem swoją filozofię zycia z kilkoma osobami. Wyśmiali mnie, więc wrzuciłem ich do kotła hutniczego. Tej samej nocy odkryłem, że mój syn czyta Playboy’a. Zaniepokojony jego przyszłością, odciąłem mu rękę. Którą z historycznych postaci przypominałem swoim zachowaniem?

a) Czyngis Chan,

b) Charles Mason,

c) Adolf Hitler,

d) Jezus Chrystus.

24. Na przestrzeni wieków, kto był odpowiedzialny za większość medycznych odkryć, które uwolniły ludzi od niezmierzonej ilości cierpienia i bólu, a także przedłużyły istnienie najbardziej świętej rzeczy: ludzkiego życia?

a) Lekarze,

b) Biolodzy,

c) Chemicy,

d) Kościół Katolicki.

25. Wielki smutek wkroczył w twoje życie, i czujesz że nie jesteś w stanie mu podołać. Przyjaciel informuje cię o poradni, której usługi jeszcze nigdy nie zawiodły i pomogły wielu innym osobom. Dzwonisz do poradni, telefon dzwoni i dzwoni, ale nikt nie odpowiada. W końcu odkładasz słuchawkę. Jakie jest najbardziej prawdopodobne wyjasnienie?

a) Psycholog siedzi przy telefonie, ale nie odpowiada, żeby sprawdzić, czy w niego wierzysz,

b) Psycholog zawsze jest gotów, i słyszy twoje prośby o pomoc – po prostu czasem odpowiedź brzmi “nie”,

c) Psycholog nie podniesie słuchawki, żeby twoja duchowość na tym zyskała, a prawdziwa duchowa siła przychodzi tylko poprzez cierpienie,

d) Psychologa nie ma w domu.

Pytanie opisowe

Prawdą jest, że było – i jest – wielu różnych bogów i wiele różnych religii, ale tak naprawdę to są po prostu różne nazwy tego samego boga, nadane mu przez różne kultury. Wyjaśnij jak i dlaczego ten sam bóg:

a) Quetzalcoatl, chce abyś oskórował młodą dziewicę żywcem, następnie założył jej skórę i tańczył,

b) Shiva, który chce, byś modlił do jego penisa,

c) Allah, który chce, byś rozbił się odrzutowcem o wieżowiec,

d) Bóg Katolików, który mówi poprzez papieża,

e) Bóg Baptystów, który zdecydowanie tego nie robi,

f) Jezus, który chce byś się wykastrował, w celu zapewnienia sobie miejsca w niebie,

g) Jehowa, który – być może już za chwilę! – zabije wszystkich, poza jego świadkami.